 | Gdy dzień dobiega końca, udajemy się na wymarzony wypoczynek - sen. Chroni on organizm przed wyczerpaniem, a także pozwala mu zregenerować siły przed zmaganiami z codziennością dnia następnego. Bez snu człowiek nie mógłby żyć; jest on niezbędny nie tylko dla zdrowia, lecz także urody. Dobrze przespana noc oznacza uśmiechniętego, zadbanego, pełnego zapału do życia człowieka - wydajnego w pracy, skoncentrowanego na drodze, szczęśliwego rodzica, dziadka czy nastolatka.
Co jednak zrobić, gdy wieczorem nie można usnąć, w nocy często się wybudzamy i nie możemy ponownie zasnąć, a dzień po takiej nocy jest katorgą: jesteśmy senni, nie możemy się skoncentrować, brakuje nam pomysłów, chęci do wykonywania zajęć domowych, towarzyskich czy zawodowych. Przede wszystkim nie wpadać w panikę. Dzisiejszy dodatek zdrowotny ma pomóc tym wszystkim, którzy czują się po nocy niewypoczęci. Może czas coś zmienić w swoim życiu. Warto więc przeczytać, co robić, aby zasłużyć na regeneracyjny sen, a także jak ważny jest on w życiu człowieka. Trzeba pamiętać, że przesypiamy jedną trzecią naszego życia. Może więc trzeba zrobić wszystko, aby nie był to czas stracony, lecz czas, kiedy m.in. uspokaja się nasz rytm serca, normuje się ciśnienie - czyli następuje odnowa życiodajnych funkcji organizmu. Nie na darmo stare przysłowie mówi, że "Sen to zdrowie". A o zdrowie trzeba dbać.
Z dodatku dowiedzą się Państwo także, co to jest bezsenność i kiedy udać się do lekarza po pomoc. Specjalista odpowie na ważne pytania dotyczące zaburzeń snu - kogo dotyczą, jakie mogą mieć następstwa i czy środki nasenne to dobry sposób na przespanie nocy. Znajdą tu Państwo również odpowiedź na pytanie, kiedy chrapanie jest chorobą, oraz ciekawostki dotyczące snu Polaków.
Lekarze są zgodni - bezsenność jest chorobą, którą można i trzeba leczyć. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), blisko połowa ludzi na świecie cierpi z powodu bezsenności lub jest nią zagrożona. Tymczasem wiele osób bagatelizuje problem. Większość pacjentów nie zdaje sobie także sprawy z poważnych konsekwencji zarówno zdrowotnych, jak i społecznych czy też ekonomicznych nieleczonej bezsenności. Osoby dotknięte bezsennością czy też zaburzeniami snu częściej zapadają na chorobę wieńcową, przeżywają stany lękowe, uskarżają się na problemy żołądkowo-jelitowe, bóle głowy, karku i krzyża, występuje u nich obniżenie odporności. Są mniej wydajne w pracy i częściej stają się ofiarami lub sprawcami wypadków.
Kiedy bezsenność jest chorobą
Zaburzenia snu mogą dotyczyć zarówno zasypiania, długości snu, tj. jego skrócenia lub wydłużenia, jak i jakości - czyli kłopotów z utrzymaniem ciągłości snu, np. częstego budzenia się w nocy, płytkiego snu. Pojęcie "snu nieregenerującego" odnosi się do ludzi, którzy mimo że spali wystarczająco długo, nie czują się wypoczęci, co nie jest naturalne. Sen bowiem to czas, kiedy regenerują się żywotne siły organizmu. A jego brak lub zła jakość może zagrażać zdrowiu.
Lekarze wyróżniają bezsenność: przygodną - trwającą kilka dni i występującą np. podczas pracy zmianowej, szybkiego przekraczania stref czasowych, nagłego stresu, krótkotrwałą - trwającą do trzech tygodni - może ona towarzyszyć chorobie lub przewlekłemu stresowi, oraz długotrwałą - trwającą powyżej miesiąca.
Bezsenność może być objawem wielu schorzeń, np. chorób serca, płuc, choroby wrzodowej lub stosowania leków czy też używek, takich jak kofeina, alkohol, leki pobudzające. Zakłócenia snu pojawiają się także w czasie np. w stresujących sytuacji życiowych, podczas przebywania wysoko w górach lub towarzyszą fizjologicznemu starzeniu.
Problemy ze snem mogą przejawiać się w trudnościach z zaśnięciem czy też utrzymaniem ciągłości snu albo jego złą jakością. Występują przez co najmniej trzy dni w tygodniu przez miesiąc i zakłócają właściwe funkcjonowanie społeczne lub zawodowe pacjenta.
Przyczyny zaburzeń snu
Przyczyną zaburzeń snu mogą być problemy w pracy lub w rodzinie, nagła zmiana stylu życia, niepokój i depresja; również używki - alkohol, kofeina, papierosy oraz część leków, także tych nasennych. Bezsenność mogą powodować niektóre tabletki odchudzające, tabletki przeciwbólowe z kofeiną, środki przeciwko przeziębieniu zawierające pseudoefedrynę. Przyczyną zaburzeń snu mogą być również choroby, np. obturacyjny bezdech senny, nadczynność tarczycy, reumatyzm, przewlekłe bóle. Ponadto przyczyny można upatrywać często w błahych rzeczach, takich jak: niewygodne łóżko, zbyt niska albo wysoka temperatura w pomieszczeniu, niedostateczna wilgotność, zbyt mało ruchu. Również spanie w ciągu dnia zmniejsza zapotrzebowanie na sen w nocy.
Narażeni na bezsenność
Sen jest czułym barometrem kondycji psychicznej człowieka. Bezsenność jest pierwszym sygnałem, że żyje się zbyt szybko, zbyt nerwowo. To obecnie bardzo częste schorzenie, śmiało można je nazwać chorobą cywilizacyjną. Według Światowej Organizacji Zdrowia, blisko połowa ludzi na świecie cierpi z powodu bezsenności lub jest nią zagrożona. Częściej chorują na nią kobiety, szczególnie te po menopauzie, a więc z obniżonym poziomem estrogenów, ludzie w podeszłym wieku, osoby z problemami psychicznymi, np. chorzy na depresje, psychozy oraz zaburzenia lękowe, palacze, a także osoby mające stresującą pracę. Narażone na bezsenność są również kobiety w stanie błogosławionym oraz po narodzinach dziecka - opieka nocna, zmęczenie mogą spowodować zaburzenia w jakości snu.
Z badań wynika, że liczba cierpiących na tę chorobę wzrasta z wiekiem. Młodzi ludzie mają problem z zasypianiem, starsi z brakiem ciągłości snu. Również osoby przeciążone obowiązkami i zbytnio się przejmujące nie mogą spać w nocy.
Konsekwencje choroby
Większość pacjentów nie zdaje sobie sprawy z poważnych konsekwencji zdrowotnych, społecznych, a także ekonomicznych nieleczonej bezsenności. Zdaniem naukowców, osoby, które mają zaburzenia snu, częściej chorują. Słaba koncentracja, podrażnienie lub ogólne obniżenie sprawności powoduje, że pracują mniej wydajnie, rzadziej awansują, mniej zarabiają, częściej też są ofiarami wypadków przy pracy czy na drogach. Osoby dotknięte bezsennością czy też zaburzeniami snu są mniej odporne na schorzenia i częściej zapadają na chorobę wieńcową, bóle głowy, karku i krzyża, uskarżają się na stany lękowe, problemy żołądkowo-jelitowe.
Leczenie
Specjaliści alarmują, że większość osób cierpiących z powodu bezsenności nie zgłasza swoich problemów lekarzom lub "leczy się" na własną rękę - środkami o niepotwierdzonej skuteczności i alkoholem, a to może prowadzić do różnych uzależnień. Wyspecjalizowani lekarze wiedzą, jak walczyć z bezsennością. Zaczynają od przeprowadzenia dokładnego wywiadu, bo warunkiem wyleczenia z bezsenności jest poznanie jej przyczyny. Leczenie bezsenności zawsze powinno rozpoczynać się od metod pozalekowych. Najlepsze efekty daje zmiana trybu życia pacjenta. Leki nasenne są ostatecznością, bo jak mówią lekarze, nie leczą one bezsenności, lecz łagodzą tylko jej objawy. Ważne jest też to, że nie powinny być stosowane dłużej niż 4-6 tygodni.
Próbą rozwiązania problemu związanego z ciężką, stresującą pracą może być wypoczynek poza godzinami pracy, np. rodzinne spacery, wspólne wycieczki rowerowe, praca w ogrodzie. Specjaliści radzą także, aby przed spaniem wywietrzyć sypialnię i nie używać jej jako miejsca pracy, jedzenia lub oglądania telewizji. Ostatni posiłek należy spożywać przynajmniej 3 godziny przed snem, ponieważ pobudzony system trawienny nie pozwala organizmowi udać się na spoczynek, tak samo jak pusty żołądek, dlatego przed snem można zjeść coś lekkostrawnego, np. jogurt, sucharek.
Dobrze jest, gdy przed pójściem do łóżka wyciszymy się np., biorąc kąpiel, pijąc ciepły napój bezkofeinowy. Warto wcześniej poczytać książkę, posłuchać nastrojowej muzyki.
Bardzo ważne jest, aby kłaść się do łóżka tylko wtedy, kiedy odczuwa się senność. Jeśli sen nie nadchodzi w ciągu 10-15 minut, należy wstać i udać się do innego pomieszczenia i powrócić do łóżka, kiedy poczujemy się senni.
Anna Zalech
Do lekarza należy się udać, jeżeli:
- mamy trudności z zasypianiem,
- budzimy się zbyt wcześnie rano,
- budzimy się w ciągu nocy i mamy trudności z zaśnięciem,
- rano po wstaniu często czujemy się zmęczeni,
- utrata snu wpływa na pogorszenie naszego nastroju w ciągu dnia i wydajności w pracy.
Czego należy unikać w przypadku zaburzeń snu:
Spania w ciągu dnia. Popołudniowe drzemki powodują rozerwanie snu i źle wpływają zarówno na jego jakość, jak i liczbę przespanych godzin. Tylko osoby starsze mogą sobie pozwolić na popołudniową drzemkę dłuższą niż kwadrans.
Zbytniej aktywności fizycznej lub intensywnego wysiłku umysłowego na trzy godziny przed snem. Wzmożona aktywność fizyczna podnosi temperaturę ciała, co zwiększa metabolizm organizmu. Natomiast wysiłek intelektualny powoduje pobudzenie psychiczne.
Pod koniec dnia kawy, herbaty, napojów zawierających kofeinę, tytoniu - czyli środków pobudzających organizm.
Alkoholu - wprawdzie niewielka ilość pomaga niektórym w zasypianiu, ale może także pogłębić bezsenność, a również uzależnić.
Obfitych kolacji. Ostatni posiłek należy jeść przynajmniej trzy godziny przed spaniem, aby system trawienny zdążył strawić pokarm.
Gorących kąpieli i pryszniców tuż przed snem. Podniesienie temperatury organizmu opóźnia zaśnięcie. Zaleca się zażywanie letnich kąpieli.
W łóżku - oglądania telewizji, czytania, jedzenia, telefonowania lub dyskutowania.
Co trzeba robić, aby dobrze spać:
Być aktywnym fizycznie w ciągu dnia. Umiarkowane zmęczenie fizyczne w dzień sprzyja mocnemu, zdrowemu snowi.
W dzień przebywać jak najdłużej poza domem. Światło dzienne działa jak regulator snu. Długie przebywanie na świeżym powietrzu ułatwia zasypianie.
Ustanowić własny rytuał snu - krótki spacer, ciepła kąpiel.
Spać we właściwej temperaturze - dobra temperatura do snu to ok. 18 st. C. Nieodpowiednia opóźnia moment zaśnięcia, zwiększa liczbę wybudzeń w ciągu nocy, skraca sen głęboki.
Zadbać o to, aby hałas czy światło nie przeszkadzały w zaśnięciu.
Kłaść się spać i wstawać o stałej porze. Pozwala to uniknąć zakłóceń w rytmie snu i czuwania.
Kłaść się do łóżka tylko wtedy, kiedy odczuwa się senność. Jeśli sen nie nadchodzi w ciągu 10-15 minut, należy wstać, udać się do innego pomieszczenia i powrócić do łóżka, kiedy ponownie pojawi się ochota na sen. Światło w sypialni powinno być rozproszone, ciepłe, po prostu przytulne; należy je zgasić, jak tylko położymy się na zasłużony wypoczynek.
Dostarczyć organizmowi substancji korzystnie wpływającej na sen - tryptofanu, który zawarty jest m.in. w mleku, bananach, płatkach zbożowych, lub ziół o działaniu uspakajającym, np. melisy, rumianku, dziurawca.
Przed pójściem do łóżka dobrze jest przewietrzyć pokój i spać przy uchylonym oknie, co zapewni organizmowi odpowiednią ilości tlenu. Zimą można wstawić do sypialni nawilżacz powietrza.
Urządzić sypialnię tak, by dobrze się w niej czuć - ciepłe, przytulne kolory sprzyjają zasypianiu, wygodne łóżko także ma duże znaczenie, jak również przewietrzona pościel w pastelowych kolorach.
oprac. AZ
Bezsenność w Polsce
Pierwszym w Polsce badaniem epidemiologicznym dotyczącym problematyki związanej ze snem i jego zaburzeniami był sondaż przeprowadzony w 1996 roku. Następny - w 2000 r. - prowadzono równolegle w pięciu państwach: Niemczech, Włoszech, Francji, Wielkiej Brytanii i Polsce.
Z badań CBOS "Społeczny zasięg zakłóceń snu" przeprowadzonych w 1996 r. wynika, że choroba bezsenności dotknęła ok. 29 proc. osób. Wśród objawów bezsenności wymienianych przez ankieterów respondenci wskazywali: trudności z zaśnięciem - 24 proc.; częste budzenie się w środku nocy - 29 proc.; częste budzenie się bardzo wcześnie rano i niemożność ponownego zaśnięcia - 24 proc.; po obudzeniu się uczucie zmęczenia niezależnie od długości snu - 24 proc.
Badania wskazują również, że problemy związane z bezsennością i zaburzeniami snu wiążą się z zagrożeniem ekonomicznym. Ludzie, którzy nie są zadowoleni ze swej pozycji materialnej, częściej mają kłopoty ze spaniem. Ciekawym zjawiskiem jest to, w jakich okolicznościach Polacy najczęściej zasypiają. Otóż najwięcej osób, bo 33 proc., zasypia... przed telewizorem. Nie jest to jednak sen regenerujący organizm - podkreślają lekarze. 14 proc. osób odpowiedziało, że zasypia w czasie czytania i relaksu lub gdy nie mają nic do roboty, a 12 proc. w trakcie jazdy samochodem jako pasażerowie.
Około 33 proc. Polaków ucina sobie drzemkę w ciągu dnia, trwającą średnio godzinę. Najdłużej śpią wówczas uczniowie i studenci. Największą część dnia przesypiają mieszkańcy małych miast, krócej śpią ludzie na wsi, a najkrócej - mieszkańcy dużych miast. Ludzie z wyższym wykształceniem w czasie dnia śpią średnio 31 minut w dni robocze i 45 minut w weekendy, a osoby z wykształceniem podstawowym odpowiednio 1 godz. 8 min i 1 godz. 7 min.
Na koszmary senne narzeka aż 11 proc. kobiet i 6 proc. mężczyzn. Ogólnie, częściej lub rzadziej, miewa je prawie 48 proc. badanych. Po "złych snach" w ciągu dnia osoby takie czują się rozbite i podenerwowane.
Respondentów pytano też, co może być - ich zdaniem - przyczyną zaburzeń snu. Połowa badanych odpowiedziała, że powoduje je zły stan zdrowia, 46 proc. - zły stan psychiczny, 35 proc. - trudna sytuacja materialna.
Z badań przeprowadzonych w 2000 r. przez Instytut Badania Opinii i Rynku do bezsenności przyznało się więcej Polaków niż cztery lata wcześniej, bo ok. 39 proc. Lokujemy się przed Włochami (30 proc.), Wielką Brytanią (32 proc.), Niemcami (36 proc.), ale za Francją (aż 46 proc.).
W Polsce w grupie młodych (do 30 lat) zaledwie co 30. osoba źle sypia, jednak po sześćdziesiątce już co ósma. Na Zachodzie tylko 39 proc. chorych określa swą bezsenność jako ciężką, w Polsce - aż 58 proc.
oprac. AZ
Sen na zdrowie i... urodę
Sen chroni przed wyczerpaniem organizmu, a także pozwala zregenerować jego żywotne siły. Bez snu człowiek nie mógłby żyć, jest on niezbędny do prawidłowego przebiegu procesów psychicznych i fizycznych. Podczas snu m.in. uspokaja się rytm serca, normuje ciśnienie, następuje odnowa tkanek. Cera po dobrze przespanej nocy jest zaróżowiona i promienna dzięki temu, że wtedy tlen lepiej dociera do tkanek.
Sen stanowi prawie jedną trzecią długości ludzkiego życia i mimo że spełnia on w życiu człowieka bardzo ważną rolę, to jednak przez długi czas zainteresowanie nim w polskich kręgach naukowych było niewielkie. Zaczyna się to jednak powoli zmieniać, gdyż naukowcy uświadamiają sobie, że problemy ze snem to fakt społecznie istotny. Dlatego też pod koniec 1992 roku przy Klinice Psychiatrycznej Akademii Medycznej w Warszawie powstało Polskie Towarzystwo Badań nad Snem, którego zadaniem jest m.in. badanie wpływu snu na życie człowieka i pomoc w walce z bezsennością.
Sen, czyli stan czynnościowy ośrodkowego układu nerwowego, cyklicznie pojawiający się i przemijający w rytmie dobowym, składa się z kilku faz, z których najważniejsza to sen płytki, zwany paradoksalnym (tzw. faza REM), i sen głęboki, "wolnofalowy" (NON REM). Całość snu to wystąpienie kilku cykli składających się ze snu płytkiego i głębokiego. Szczególną właściwością snu paradoksalnego jest występowanie w nim marzeń sennych potocznie zwanych snami. W czasie snu głębokiego człowiek leży nieruchomo, spokojnie, mięśnie są rozluźnione, natomiast w okresie snu REM, kiedy przeżywa marzenia senne, można zauważyć pod przymkniętymi powiekami szybkie ruchy gałek ocznych.
Według naukowców, wykorzystanie niektórych rejonów mózgu jest znacznie większe podczas snu niż podczas czuwania.
Dobowe zapotrzebowanie na sen jest cechą indywidualną, ale zależy również od wieku. Noworodek przesypia niemal całą dobę, człowiek dorosły ok. 7-8 godzin, dzieciom w wieku szkolnym i młodzieży zaleca się spanie 9, a nawet 10 godz. na dobę, ludziom w wieku podeszłym wystarcza zazwyczaj 5-6 godzin snu.
Sen jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu, ważny jest zarówno dla zdrowia, jak i urody. Gdy człowiek śpi, uspokaja się rytm serca, oddech staje się równomierny i głębszy, normuje się ciśnienie. Podczas snu wydzielany jest także w organizmie hormon wzrostu, który powoduje nie tylko rośnięcie dzieci i młodzieży, ale także odnowę tkanek. Sen potrzebny jest także oczom, następuje wtedy przemiana witaminy A w niezbędny do widzenia retinol. Tlen podczas snu lepiej dociera do tkanek, dlatego cera po dobrze przespanej nocy jest zaróżowiona, promienna. Niedostateczna ilość snu powoduje obniżenie odporności organizmu i większą podatność na infekcje. Jest też jedną z przyczyn choroby niedokrwiennej serca, a także zawałów czy depresji.
Już jedna nieprzespana noc obniża sprawność psychofizyczną człowieka. Można okresowo modyfikować ilość snu i niedosypiać, np. podczas przygotowywania się do egzaminów, ale taka sytuacja nie może trwać długo, gdyż następuje wtedy tzw. zespół niedoboru snu. Człowiek staje się drażliwy, przygnębiony, spada jego aktywność i wydolność zarówno fizyczna, jak i intelektualna.
Zdaniem naukowców, po 19 godzinach bez snu człowiek zachowuje się tak, jakby miał we krwi 0,5 promila alkoholu, a po kilkunastu zarwanych nocach - jakby nie spał trzy doby z kolei. Według danych policji, ponad połowa kolizji drogowych jest skutkiem niewyspania kierowców. Długotrwała deprywacja (tj. pozbawienie) snu, np. przez kilka dni, może prowadzić do stanów zbliżonych do psychozy oraz stanów paranoidalnych. Następuje także upośledzenie aktywności układu immunologicznego, w tym aktywności komórek cytotoksycznych typu natural killer, które normalnie zwalczają nieprawidłowe komórki: zarażone wirusem lub zmienione nowotworowo, a także zaburzenia w liczbie białych krwinek.
Doświadczenia na szczurach pokazały, że kilka tygodni deprywacji snu prowadzi do ich śmierci. Badania przeprowadzone na ludziach wykazały, że dwieście godzin to najwięcej, ile mógł wytrzymać organizm człowieka, ale już przy stu następowały ogromne zmiany, takie jak halucynacje, psychozy, niezdolność rozwiązywania najprostszych zadań.
Anna Zalech
Nasenne środki farmakologiczne powodują uzależnienie
Z dr. n.med. Edwardem Kowalczykiem - lekarzem, który pracuje w przychodni zielarskiej łódzkich bonifratrów, adiunktem w Zakładzie Fizjologii i Biofizyki Człowieka Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, rozmawia Anna Skopinska
Panie Doktorze - czym jest sen i jakie są przyczyny jego występowania?
- Sen jest nawracającym w rytmie dobowym stanem nieświadomości. Jego charakterystyczną cechą jest zniesienie bądź ograniczenie reakcji na bodźce. W trakcie snu równowaga czynnościowa układu nerwowego autonomicznego przesuwa się na korzyść układu przywspółczulnego. Jednak sen nie jest spoczynkiem mózgu, lecz - jak wskazują badania, np. EEG - różną od czuwania formą organizacji jego funkcji. A prawidłowy rytm sen-czuwanie jest regulowany przez "wewnętrzny zegar" (zegar okołodobowy), którego istota działania jest ciągle niejasna, tak samo jak przyczyny. Spośród wielu teorii snu pewną popularność zdobyła ta, która postuluje istnienie endogennych czynników snu. Według niej, podczas czuwania gromadzi się pewna substancja, która w większych stężeniach wywołuje zmęczenie i senność, albo też na początku snu jest wydzielany związek powodujący zasypianie. Dla obu wersji istnieją przesłanki doświadczalne. Badania wykazały, że w czasie snu okresowo pojawiają się serie szybkich ruchów gałek ocznych (REM). REM to inaczej sen paradoksalny. Większość procesów w organizmie człowieka ulega zwolnieniu już w czasie zasypiania i pozostaje taka przez wszystkie stadia snu lub nawet ulega dalszemu zwolnieniu. W czasie snu REM obniża się napięcie mięśni. Dotyczy to również mięśni międzyżebrowych, w wyniku czego oddychanie jest przeponowe, a także dochodzi do okresowego osłabionego oddechu, a nawet bezdechów.
Powiedział Pan, że w trakcie snu ulega zwolnieniu większość procesów w naszym organizmie, ale wiemy też, że właśnie wtedy wydzielane są hormony potrzebne do właściwego funkcjonowania organizmu.
- Poziom kortykosteroidów zwiększa się w nocy, konkretnie w drugiej jej części, gdy zwiększa się ilość snu REM. Hormon wzrostu wydzielany jest z kolei podczas snu NREM, a prolaktyna - w ostatnich godzinach snu. Głównie w fazie REM u osób dojrzałych wzrasta wydzielanie testosteronu. Widać więc, że sen jest bardzo potrzebny naszemu organizmowi.
Sen jest potrzebny, jednak dużo osób cierpi na tzw. bezsenność. Czym ona jest i jak się objawia?
- Bezsenność może być definiowana jako subiektywny stan występowania niewystarczającego lub nieregenerującego snu pomimo obiektywnych warunków sprzyjających. Przyczyną są m.in. silne emocje - powodują one uwolnienie substancji wzmagających czuwanie (np. adrenaliny). Pobudzenie układu współczulnego zwiększa wydzielanie hormonu nadnerczy, czego konsekwencją jest wzmocnienie stanu czuwania. Stan ten może być pierwotny lub wtórnie wywołany wzrostem ciśnienia tętniczego. Wśród objawów wyróżnia się: trudności w zasypianiu, kłopoty z utrzymaniem ciągłości snu (częste budzenie się) i zbyt krótki sen. Nie jest to stan, który łatwo zmierzyć. To subiektywne poczucie pacjenta, że jego sen jest niedostatecznie regenerujący i dlatego rano wstaje niewyspany.
Czy jedynie silne emocje mogą powodować zaburzenia snu?
- Według statystyk, najwięcej, bo 35 proc. przypadków bezsenności to zaburzenia psychiczne (depresje, psychozy oraz zaburzenia lękowe, w których bezsenność należy do zespołu objawów), 12 proc. - tzw. zespół niespokojnych nóg, okresowe ruchy kończyn (zaburzenia, które utrudniają sen), 12 proc. - używanie różnych leków, także nasennych! Około 6 proc. przypadków bezsenności to bezdechy w czasie snu, 5-10 proc. - zaburzenia rytmu snu i czuwania, 4 proc. - choroby somatyczne. U osób z bezsennością następuje zwiększone wydzielanie hormonów stresu, produktów przemiany katecholamin i kortyzolu. Zwiększone jest także tempo metabolizmu, mierzone zużyciem tlenu, podwyższona ciepłota ciała. Bezsenność powoduje też zwiększenie ryzyka zakażenia - ze względu na osłabienie układu odpornościowego.
Jak w takim razie zabezpieczyć się przed takim stanem, a jeśli już zdarzyło nam się cierpieć na bezsenność, jak ją leczyć?
- Istnieje zależność pomiędzy snem a wysiłkiem fizycznym - wieczorne ćwiczenia w ciepłym klimacie spowodują, że łatwiej zaśniemy. Tak samo zadziała ciepła kąpiel. Jeśli ludzie są pobudzeni, za każdym razem, gdy występuje pragnienie snu REM, stają się oni lękliwi i rozdrażnieni. Emocje można uspokoić przez picie naparów ziołowych - z kozłka lekarskiego, głogu czy chmielu. To może wtórnie ułatwić nam zasypianie i spokojny sen. Trzeba także pamiętać, że kofeina blokuje receptory adenozynowe i sprzyja bezsenności - należy więc odzwyczaić się od późnego picia kawy.
A środki farmakologiczne? Wybierać zioła czy może inne leki?
- Najbardziej popularna jest grupa agonistów receptora bezodiazepinowego. Jednak wadą tych leków jest uzależnienie. Dlatego należy unikać leków uspokajających, bo długotrwale stosowane nasilają zaburzenia snu, i pozostać przy naparach ziołowych.
Wspomniał Pan o kofeinie. Czego jeszcze należy unikać, by zapewnić sobie przespaną noc?
- Drzemek w ciągu dnia - popołudniowe drzemki powodują "rozerwanie" snu i źle wpływają na jego jakość w ciągu nocy; tylko osoby starsze mogą sobie pozwolić na popołudniową drzemkę dłuższą niż kwadrans. Obfitych kolacji - ostatni duży posiłek powinien być spożyty przed godziną 17.00. Należy unikać dużej ilości tłuszczu i alkoholu. Oglądania telewizji, czytania, jedzenia lub dyskutowania w łóżku - celem jest oddzielenie łóżka od wszystkich czynności niezwiązanych ze snem. Co w takim razie robić? W dzień przebywać jak najdłużej poza domem, gdyż światło dzienne działa jak regulator snu, a długie przebywanie na świeżym powietrzu ułatwia zasypianie. Jeść lekki posiłek na dwie godziny przed udaniem się na spoczynek - ważne jest, aby jedzenie zostało strawione przed snem. Zrelaksować się przed zaśnięciem. Ustanowić własny rytuał snu - elaksujące wnętrze, wygodne łóżko, warunki zapewniające odprężenie. Spać we właściwej temperaturze. Nieodpowiednia temperatura (najczęściej zbyt wysoka) opóźnia moment zaśnięcia, zwiększa liczbę wybudzeń w ciągu nocy, skraca sen głęboki. Kłaść się spać i wstawać o stałej porze - pozwala to uniknąć zakłóceń w rytmie snu i czuwania i zachować planowe godziny zasypiania.
Dziękuję za rozmowę.
Senne choroby
Jednym z poważniejszych problemów ze snem jest obturacyjny bezdech. Chorzy cierpiący na tę dolegliwość podczas snu częściej niż inni ludzie umierają na zawał serca, udar mózgu. Dość spektakularnym zaburzeniem snu jest także somnambulizm, zwany też lunatyzmem. Spotykany jest częściej u dzieci niż u dorosłych.
Obturacyjny bezdech podczas snu (OBPS) zaliczany jest do poważniejszych problemów ze snem. Cierpi na niego ok. 350 tys. mężczyzn i ok. 150 tys. kobiet w średnim wieku (tj. w przedziale 30-60 lat). W grupie podwyższonego ryzyka są osoby otyłe, z nadwagą, głośno chrapiące, u których można zauważyć bezdechy podczas snu. Samo chrapanie nie stwarza zagrożenia dla śpiącego, gdy jego oddechy są równomierne. Takie niebezpieczeństwo pojawia się jednak, gdy śpiący na chwilę przestaje oddychać. Chory w czasie bezdechu niejednokrotnie sinieje, wyraźnie się męczy, próbując nabrać powietrza do płuc, co dopiero udaje się zrobić po przebudzeniu kończącym bezdech. Przerwy w oddychaniu mogą się zdarzać wielokrotnie w ciągu nocy, przez co spłycają sen i powodują senność w czasie dnia, bóle głowy, zaburzenia koncentracji. Chorzy potrafią wbrew woli zasnąć praktycznie w każdych warunkach, również podczas prowadzenia samochodu. Niedotlenienie spowodowane bezdechem jest przyczyną zaniku komórek mózgowych, a także zwiększa ryzyko rozwoju chorób serca, nadciśnienia, cukrzycy typu II. Dlatego też chorzy z obturacyjnym bezdechem podczas snu częściej niż inni ludzie umierają na zawał serca, udar mózgu. Rozpoznanie choroby można ustalić po badaniu lekarskim i przeprowadzeniu specjalistycznego badania przenośnym aparatem umożliwiającym rejestrację snu chorego w jego domu. Urządzenie to w czasie jednej nocy rejestruje wiele parametrów, na podstawie których można ocenić oddychanie chorego podczas snu. Większość chorych z OBPS leczy się przy pomocy specjalnego aparatu, który wytwarza dodatnie ciśnienie powietrza i podaje je do dróg oddechowych przez specjalną maskę zakładaną na nos. W ten sposób, korzystając z aparatu każdej nocy, likwiduje się groźne bezdechy i uciążliwe chrapanie. Ponieważ chory lepiej śpi - nie wybudzają go bezdechy, to również mijają problemy z sennością w ciągu dnia.
Innym dość spektakularnym zaburzeniem snu, na szczęście nie tak groźnym, jest somnambulizm, zwany też lunatyzmem. Jest to częsta przypadłość wśród dzieci. Może być objawem niedojrzałości mózgu, który dopiero uczy się pewnych zachowań i zbyt automatycznie rozpoznaje bodźce. Dorośli somnambulicy stanowią zaledwie 1 proc. wszystkich ludzi mających problemy ze snem.
Leczenie jest trudne, raczej zaleca się środki zapobiegawcze, takie jak sypialnia na parterze, odpowiednie zabezpieczenie okien.
AZ
|  |